Ryby z odlowu (F0)

Po dosc dlugim drazeniu tematu z wlascicielami wielu sklepow, znanymi hodowcami w UK jak i w PL, osobami ktore na codzien zajmuja sie odlowem a takze obszernym przeszukaniu internetu, w koncu na wlasnym doswiadczeniu – postanowilem ze przyblize troche temat o rybach z odlowu, oznaczanych w handlu jako WC (wild caught) albo F0.

Prosze zarazem nie mylic powyzszych z WF czyli Wild Form, czesto stosowane oznaczenie w przypadku dyskow lub skalarow.

Zapewne niewiele z Was wie dokladnie jak to wyglada. Odlawiac mozna ryby np. z Amazonki na wiele sposobow. Na wedke, podbierakami, sieciami, klatkami dla ryb (zaki), kasiorkami, recznie itepe… ale to jest oczywiste.

Chcialbym wytlumaczyc na przykladzie Kolumbii, gdzie mam znajomego. Odlowem ryb tam zajmuja sie albo ludzie ktorzy robia to na codzien na zlecenie duzych firm (firmy) exportujacej albo odlowem moze zajac sie kazdy turysta na wlasna reke, pod warunkiem ze nie lapie ryb na ktore jest tzw. BAN, jak np. Potamotrygon Leopoldi czy Hypancistrus Zebra z ujscia Rio Xingu (akurat oddalonego od Kolumbi).

Ludzie ktorzy wyzywiaja swoje rodziny z pieniedzy zarobionych na odlowie, otrzymuja za ryby tak smieszne pieniadze, ze ryba w przeliczeniu kosztuje „pensa”. Firmy ktore te ryby skladuja i w pozniejszym czasie exportuja maja juz ceny inne. Gdy my sami zlapiemy rybe, jest nasza za free, oplacic by trzeba lodke i pozniejszy export ryby do np. UK.

Z informacji ktore posiadam, w calej Kolumbii, jest tylko jedna legalnie dzialajaca firma, ktora posiada pelno prawna licencje na export ryb do USA i Europy. Jezeli inne firmy to robia, to tak tylko mowia, bo w rzeczywistosci i tak swoje ryby skladuja do tej jednej firmy, ktora je w pozniejszym czasie exportuje.

Mieszkaja tam tez ludie ktorzy zajmuja sie rozmnazaniem ryb, maja pobudowane oczka wodne, wrzucaja dorosle ryby i je rozmnazaja. Mimo tego ze woda czesto pochodzi z rzeki z dodatkiem deszczu, mlode ryby z tych rodzicow to juz drugie pokolenie czyli F1. Jednak sprowadzane sa jako odlow, w handlu sprzedawane jako F0 i tak naprawde kupujacy tego nie wie i nigdy sie o tym nie dowie. Jedynym sposobem na 100 pewnosc jest urlop, zlapanie ryb samemu, oplacenie exportu i odbior w UK.

Teraz troche o kosztach, cenach ryb bo czasami doslownie, krew mnie zalewa, kiedy slysze ze jakas super ryba jest na internecie na sprzedaz, 100 % odlow i kosztuje np. 3 f.

Otoz wytlumacze to na przykladzie ryby x.

Ryba x zyje w rzece i jest za darmo, w firmie ktora zajmuje sie exportem ryb z Kolumbi ryba x kosztuje 5 dolarow. Ryba x jest wielkosci 7 cm. Takich ryb x o tej wielkosci pakuje sie w skrzynke styropianowa nie wiecej niz 10 czy 15. Przypuscmy, ze jest ich tam 10.

Wiec ryby x z naszego boxu to juz 50 dolarow. Koszt wyslania jednej skrzynki to ok 100 dolarow, oczywiscie kiedy tych skrzynek zamawiamy duzo i w przeliczeniu na jedna tyle wychodzi. Czasami trzeba doliczyc dolara dla firmy exportujacej ryby od sztuki, bo ryby tam potrafia spedzic nawet do 3 tygodni zanim shipment poleci. Juz mamy 160 dolarow za skrzynke ktora dotarla do UK. Teraz cena ryby x juz wynosi 16 dolarow ale to cena hurtownika w UK, czesto sklepu lub osoby masowo sie tym zajmujacej. Zaden sklep, hurtownia czy ktos kto na tym zarabia, nie sprzeda tej ryby taniej niz 30 czasami 35 dolarow, a mowimy tu o rybach x czyli dolnej polce. Ryby juz tam w Kolumbii potrafia kosztowac nawet kilkadziesiat dolarow za sztuke. Wszystko jest zalezne od tego jaka to ryba, choc w wiekszym stopniu jakiej jest wielkosci i ile ich wejdzie do boxu. To sa standardowe wyliczenia zeby zapewnic rybie przezycie transportu. Duze ryby sa exportowane 1 in box, czyli cena ryby, calego shipmentu, pozniej marza sprzedawcy i mamy np. Crenicichla Zebrina za 400 f sztuke, co jest tanio !

Musicie pamietac, ze 75% sprzedawcow, handlarzy mowia nam ze maja ryby z odlowu a tak naprawde koszta sa zbyt wysokie i importuja ryby np. z Singapuru, gdzie na potege rozmnazane jest juz niemal wszystko. Jak im to udowodnicie ? Nie udowodnicie, jest pare ryb po ktorych widac czy sa z odlowu czy nie, ale poznac F1 od F0 graniczy z cudem lub jest niemozliwe.

Napisalem co powyzsze, zeby troche przyblizyc temat, pamietajcie ze byle kto tez nie ma prawa odebrac takiego shipmentu z lotniska, potrzebna jest licencja z DEFRA na import ryb z poza UE, pelno papierow i kasy, czasu, zaswiadczen o kwarantannie itepe.

Jezeli macie jakies watpliwosci prosze pytac, jeEli zas chcielibyscie wyleciec do Rio Tacana czy gdzies niedaleko, moge taki wyjazd umozliwic, koszt z wliczonym przelotem to ok 1000 f. Co zplapiecie Wasze, export oplacacie sami.

Tó tyle narazie, jak cos mi sie przypomni, dopisze.

Pozdrawiam Rafał rmboss

Leave a Comment

Your email address will not be published.


osiem × = 32